
Najmłodsza drużyna Energi Gedanii znów nie poradziła sobie ze stresem związanym z grą na własnym parkiecie. Gdy na trybunach zasiedli rodzice, gdańszczanki najpierw przegrały rywalizację o awans do półfinałów, a teraz zadowoliły się dziesiątym miejsce w klasyfikacji końcowej ligi wojewódzkiej młodziczek.
ENERGA GEDANIA II: Wietrzyk, Abramik, Jezierska, Kwiecińska, Chyła, Adamczewska, Pławska (libero) oraz Jędrzejewska, Wardowska.
W listopadzie Energa Gedania II kończyła rywalizację przed własną publicznością w walce o wojewódzki półfinał. Gdańszczankom wystarczyło wygrać dwa sety z Treflem Gdynia, aby awansować do najlepszej "8" Pomorza młodziczek. Podopieczne Agnieszki Lewandowskiej wygrały inauguracyjną partię, ale dwie kolejne przegrały.
W ostatni weekend najmłodsza drużyna Energi Gedanii przypomniała, że znacznie lepiej gra na wyjazdach, a nie radzi sobie ze stresem, gdy przyjdzie im występować przed rodzicami. W hali przy ul. Kościuszki kluczowy dla obsady dziewiątego miejsca w województwie był już inauguracyjny mecz. Rywalem gospodyń był zespół UKS ZSO Rumia.
W pierwszym secie nie było bezpiecznej przewagi, gdyż drużyny zdobywały i traciły punkty seriami. Gedanistki prowadziły 7:5 i zupełnie się rozkojarzyły. Gdy ich straty wzrosły do 8:16 losy seta wydawały się być rozstrzygnięte. Tymczasem wystarczyło, aby gospodynie wzmocniły zagrywkę i przestały mylić się w ataku, aby wrócić do gry. Coraz skuteczniejsza pod siatką była Anita Adamczewska.
Gdańszczanki zdołały zbliżyć się na kontaktowy punkt. Przy 19:20 i 20:21 wydawało się, że lada moment przełamią rywalki. Niestety, stało się zupełnie odwrotnie. Błędy w przyjęciu i ataku przeniosły się na gdańską stronę i w tej partii nie zdobyły już one żadnego punktu.
W drugiej części gry znów można było się denerwować co nie miara. Gedanistki rozpoczęły od 3:7, by przy zagrywce Alany Wietrzyk i dobrych akacjach na siatce Pauliny Jezierskiej zdobyć 7 punktów z rzędu!
Rumia odpowiedziała czterema udanymi akcjami z rzędu, ale Energa Gedania II odzyskała korzystny wynik przy 16:13. I znów był przestój. Tym razem pięć kolejnych punktów przeciwniczek! Z 16:18 udało się gedanistkom objąć jeszcze prowadzenie na 19:18, a następnie jeszcze remisować 20:20. Niestety, potem już do końca punktowały tylko przyjezdne.
Również konsekwencji w grze do końca zabrakło gedanistkom w drugim pojedynku. Przeciwko rewelacyjnemu przy ul. Kościuszki Olimpijczykowi gospodynie dobrze zagrały tylko w pierwszym secie. Rozpoczęły co prawda od 0:3, ale po osiągnięciu przewagi 6:4 pewnie kontrolowały prowadzenie.
Szkoda, że w drugiej partii podopieczne Lewandowskiej pozwoliły rozegrać się rywalkom. Same prowadziły tylko dwukrotnie - 1:0 i 16:15. Od tego ostatniego rezultatu straciły cztery punkty z rzędu, by dociągnąć na remis 19:19 i ostatecznie oddać pole.
I to już na dobre. Może dlatego, że Olimpijczyk przed tie-breakiem nie zmienił stron boiska, na konto tej gdańskiej drużyny pod koniec drugiego i na początku trzeciego seta zapisano aż 10 punktów z rzędu! Po takim ciosie gedanistki już się nie podniosły. nawet już nie próbowały atakować tylko piłki przebijały oburącz na stronę przeciwnika, co punktów oczywiście dać nie mogło.
Wyniki gdańskiego turnieju:
Energa Gedania II - UKS ZSO Rumia 0:2 (20:25, 20:25); Olimpijczyk Gdańsk - Rumia 2:1 (26:24, 19:25, 15:7); Energa Gedania II - Olimpijczyk 1:2 (25:18, 20:25, 2:15).
Końcowa tabela grupy o miejsca 9-11: kolejno zwycięstwa-porażki, punkty, sety 9. UKS ZSO Rumia 4-2 10 9: 4 10. ENERGA GEDANIA II 3-3 9 7: 7 11. Olimpijczyk Gdańsk 2-4 8 5:10