
Urząd Marszałkowski, Energa i Lotos przekazały brakujące pieniądze na wyjazd siatkarek Gimnazjum nr 16 Gdańsk na Szkolne Mistrzostwa Świata ISF 2010. Tym samym podopieczne Witolda Jagły, które na co dzień trenują w Enerdze Gedanii, od 26 czerwca do 4 lipca zagrają wraz z 23 innymi drużynami w Baotou w Chinach.
Nie wystarczyło wygranie przed rokiem w Ogólnopolskiej Gimnazjadzie. Aby gdańszczanki mogły po raz drugi zaprezentować się w Szkolnych Mistrzostwach Świata, musiały na podróż do Chin zebrać 37 tysięcy złotych. Jeszcze w kwietniu wydawała się to kwota nieosiągalna.
- Wydawało nam się, że skoro godnie reprezentujemy Gdańsk, to z miasta otrzymamy potrzebne pieniądze. Niestety, dofinansowano nas tylko kwotą w wysokości 3 tysięcy złotych. To dużo za mało. A czasu nie zostało już wiele. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na naszą rezygnację czeka Wrocław, który ma pieniądze na wyjazd - martwił się w wówczas Witold Jagła, trener gdańskich siatkarek.
W Chinach w turnieju żeńskim wystąpią drużyny z 24 państw. Gdańszczanki liczą, że uda im się poprawić 15. miejsce, które zajęły w debiucie w tej rangi imprezie, przed dwoma laty na Sardynii. Od dzisiaj bowiem siatkarki mogą skoncentrować się wyłącznie na treningach. Z serc ich spadł bowiem finansowy kamień.
Po 10 tysięcy złotych na rzecz gimnazjalistek przekazały firmy Lotos i Energa. Ta druga została oficjalnym sponsorem wyjazdu. Natomiast ostatnia transza pieniędzy pochodzić będzie z Urzędu Marszałkowskiego. W środę osobiście siatkarkom stypendia wręczył Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. Z tego źródła dofinansowanie może wynosić nawet 20 tysięcy złotych.